niedziela, 3 sierpnia 2014

WWE news (03.08.2014)


Ponoć w szatni panuje obecnie spore niezadowolenie i rozczarowanie z tego, że kolejny part-timer zajmuje miejsce w ścisłym Main Evencie. Chodzi oczywiście o Brocka Lesnara, który na SummerSlam powalczy o WWE World Heavyweight Championship. Dochodzą pogłoski, że w szatni może się zrobić nieciekawie jeśli oficjele zdecydują się dać pas Lesnarowi, bo ponoć niektóre osoby są już na skraju "wybuchnięcia". 
Między innymi ta sytuacja jest jednym z powodów, że od pewnego czasu morale w szatni WWE jest niższe niż zwykle. 

Podczas ostatniego podcastu "Ross Report", Jim Ross rzucił luźnym pomysłem, że mógłby w duecie z CM Punkiem komentować gale iPPV od New Japan Pro Wrestling. Oczywiście taka propozycja rozeszła się szerokim echem i dotarła również do oficjeli NJPW, ale ci raczej nie wyrażają zainteresowania takim wariantem. 
Głównie chodzi o to, że iPPV od NJPW nie są za bardzo wykupywane poza Japonią, zatem sprowadzenie amerykańskich komentatorów nie byłoby najlepszym pomysłem. 
Warto podkreślić, że cały pomysł to tylko luźny twór Rossa, który nie rozmawiał nic o tym z CM Punkiem i tym bardziej nie było nawet zalążka negocjacji z NJPW, by rzeczywiście taki pomysł wprowadzić w życie. 

Jak już informowałem, Kenta i Prince Devitt, byli obecni na zapleczu czwartkowych nagrań NXT TV. Żaden z nich jednak nie pokazał się przed publicznością, nawet w dark segmencie. Podobno było sporo dyskusji nad tym by wpuścić Kentę na nagrania telewizyjne, by ten wygłosił jakąś powitalną przemowę, ale ostatecznie nie zdecydowano się na to. Kolejne tapingi NXT TV odbędą się 12 września i możliwe, że wtedy Kenta i Devitt doczekają się debiutu w NXT, zwłaszcza że będą to pierwsze nagrania po Takeover 2, zatem będzie to dobra chwila na wprowadzenie nowych postaci. 


Po tym jak wkrótce Daniela Bryana czeka kolejna operacja, spekuluje się, że w tym roku raczej nie zobaczymy już byłego WWE World Heavyweight Championa w ringu. Federacja nie zamierza przyspieszać powrotu zawodnika na ring, a wręcz przeciwnie, może mu dać nawet więcej wolnego niż będzie to potrzebne, by upewnić się, że Bryan wróci w znakomitej formie, ponieważ WWE nie raz przekonało się już, że kontuzje karku to nie żarty i mogą się skończyć nawet zakończeniem kariery. 
Aktualnie ciężko cokolwiek przewidywać, ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to Bryan może zaliczyć wielki powrót na Royal Rumble 2015 i będzie jednym z głównych faworytów do wygrania RR Matchu, jako że wobec takiego obrotu spraw Roman Reigns powinien zostać mistrzem jeszcze w tym roku. 
Warto wspomnieć, że większość osób w WWE dowiedziała się o kolejnej operacji Bryana dopiero z konferencji po próbie włamania do domu Daniela. 

Choć aktualnie push dla Cesaro został mocno stonowany, to federacja wciąż planuje dla niego coś wielkiego i zapewne będzie to przepowiadana od dłuższego czasu walka z Brockiem Lesnarem. Niemal na pewno jednak nie będzie to miało miejsca w tym roku, tylko w 2015 i to raczej w drugiej połowie tego roku, gdyż federacja będzie musiała solidnie wypromować Cesaro by był on wiarygodnym przeciwnikiem dla "Bestii". 

Co do Ricardo Rodrigueza to ponoć jego umowa z WWE miała zostać przedłużona dzień po SummerSlam, ale sam zawodnik zgłosił się do oficjeli prosząc o rozwiązanie umowy. Rodriguez nie był zadowolony z tego, że nawet po zakończeniu współpracy z Alberto Del Rio, nie miał zbyt wielu okazji by występować w roli zawodnika. Ostatnio ponoć zmagał się też z jakąś kontuzją. 
WWE nie uznało odejścia Rodrigueza za jakąś wielką stratę, więc zadecydowano o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron. Federacja rozstała się zatem z Ricardo w pokojowych warunkach i nie zamyka mu drogi do ewentualnego powrotu w przyszłości.

Na Smackdown Paige zepchnęła AJ Lee z rampy, po czym mistrzyni Div została zniesiona z areny na noszach. Na stronie WWE ukazał się artykuł, który pogłębia ten storyline, informując, że AJ doznała urazu kręgosłupa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz